Aż 30% Polaków korzysta z pirackich treści. Raport obnaża skutki „zmęczenia subskrypcją”

2 godzin temu

Aż 7 milionów Polaków wciąż aktywnie korzysta z nielegalnych źródeł treści wideo, a straty branży audiowizualnej z tego tytułu sięgają choćby 2,5 mld złotych rocznie. Takie alarmujące dane płyną z najnowszego badania SW Research przeprowadzonego dla platformy Megogo, które rzuca nowe światło na przyczyny renesansu piractwa cyfrowego w Polsce. Zamiast tradycyjnego pobierania plików, Polacy masowo przenoszą się do nielegalnego “streamingu”, co stanowi ogromne wyzwanie dla legalnych dostawców VOD.

Głównym motorem napędowym tego zjawiska jest czynnik ekonomiczny. Blisko połowa badanych (47%) wskazuje zbyt wysoką cenę legalnych usług jako główny powód sięgania po pirackie treści. Drugim kluczowym czynnikiem, wymienianym przez 46% respondentów, jest fragmentacja rynku – brak dostępności konkretnych tytułów na posiadanych platformach. Zjawisko tzw. „subscription fatigue” (zmęczenia subskrypcjami), czyli niechęć do opłacania wielu abonamentów naraz, deklaruje już co trzeci polski internauta. Paradoksalnie, jakość pirackich serwisów jest najmniej istotnym czynnikiem (8%), co sugeruje, iż dla użytkowników liczy się przede wszystkim łatwy i tani dostęp do treści, a nie standard 4K.

Konsekwencje tego procederu wykraczają daleko poza straty korporacji medialnych. Według Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych, miliardowe uszczuplenia budżetów przekładają się bezpośrednio na mniejszą liczbę niezależnych polskich produkcji filmowych. Dodatkowo, raport Deloitte szacuje straty Skarbu Państwa na poziomie 1,9 mld zł rocznie z tytułu nieodprowadzonych podatków. Eksperci, tacy jak Artur Pacuła z Megogo, ostrzegają, iż piractwo ewoluowało w zorganizowany biznes, który nie tylko okrada twórców, ale też hamuje rozwój całej cyfrowej gospodarki.

Sytuację prawną komplikuje niedawne weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy o świadczeniu usług elektronicznych (DSA). Branża liczyła, iż nowe przepisy pozwolą na błyskawiczne blokowanie nielegalnych transmisji, zwłaszcza wydarzeń na żywo. Tymczasem obecny stan prawny określany jest jako „walka z wiatrakami” – serwisy pirackie z łatwością migrują między zagranicznymi serwerami, a postępowania sądowe realizowane są latami. Bez skutecznych narzędzi legislacyjnych, Polska pozostaje jednym z europejskich liderów w niechlubnym rankingu konsumpcji nielegalnych treści.

Idź do oryginalnego materiału