Domowe routery zwykle znikają z pola widzenia użytkowników zaraz po ich pierwszej konfiguracji. I właśnie dlatego bywają one tak wygodnym celem dla hakerów. Brytyjskie NCSC opisało kampanię grupy APT28 kojarzonej z GRU, w której atak nie zaczyna się od otwarcia podejrzanego maila, ale od cichej zmiany ustawień DNS. Reszta dzieje się już na poziomie całej sieci, a użytkownik często widzi tylko pojedyncze ostrzeżenie o certyfikacie.