Apple zrobiło to po 42 latach. Pierwszy Mac z ekranem dotykowym OLED już w Polsce

7 godzin temu

Apple przez ponad cztery dekady konsekwentnie trzymało dotyk z dala od głównego ekranu Maca. To jedna z największych zmian w historii komputerów Apple. Od premiery pierwszego Macintosha w 1984 roku użytkownicy mogli obsługiwać system dzięki myszy, gładzika, klawiatury, a przez kilka lat także Touch Bara, ale nigdy bezpośrednio na głównym wyświetlaczu. Teraz producent zmienia zdanie z rozmachem: nowy MacBook Pro dostał ekran dotykowy Tandem OLED, obsługę Multi-Touch, Dynamic Island oraz układy M5 Pro i M5 Max. W Polsce za historyczną nowość trzeba jednak zapłacić co najmniej 14 999 zł.

Pierwszy Apple MacBook z dotykowym ekranem oficjalnie

Nowy MacBook Pro reaguje na gesty znane z iPhone’a i iPada. Na ekranie można przewijać strony i dokumenty, powiększać zdjęcia gestem szczypnięcia, przeciągać elementy, obracać obiekty, rysować oraz układać okna. Czujnik dotyku został zintegrowany bezpośrednio z panelem, a nie umieszczony jako osobna warstwa nad nim, co ma ograniczać opóźnienia.

Ekran dotykowy w nowym MacBooku Pro to PROLED XDR. | Grafika: Apple

Apple nie próbuje przy tym zastąpić klawiatury i gładzika. Dotyk ma być kolejnym sposobem sterowania, szczególnie przydatnym w programach kreatywnych. Pixelmator Pro pozwoli malować i zaznaczać bezpośrednio na obszarze roboczym, w Logic Pro ekran zamieni się w polifoniczną klawiaturę i zestaw padów, a w Final Cut Pro palcem będzie można przesuwać klipy oraz powiększać oś czasu. Z nowych możliwości skorzystają także między innymi DaVinci Resolve, Lightroom, Blender, Shapr3D i aplikacje Microsoft 365.

Grafika: Apple

Starsze programy nie powinny od razu stać się bezużyteczne. macOS automatycznie zamienia dotknięcia na kliknięcia, natomiast deweloperzy otrzymują interfejsy pozwalające projektować bardziej zaawansowane gesty. Wzmocniony zawias ogranicza kołysanie wyświetlacza, a stabilizacja obrazu z kamery ma tłumić drgania widoczne podczas wideorozmów.

Razem z dotykiem na Macu debiutuje Dynamic Island. Interaktywny obszar u góry ekranu pokazuje między innymi aktywności na żywo, połączenia, odtwarzaną muzykę, transfery AirDrop i powiadomienia. Można go dotknąć, aby gwałtownie wykonać powiązaną czynność.

Grafika: Apple

PROLED XDR to tandemowy OLED o jasności 2000 nitów

Ekran dotykowy w nowym MacBooku Pro jest najgłośniejszą, ale niejedyną rewolucją. MacBook Pro po raz pierwszy otrzymał wyświetlacz OLED, nazwany PROLED XDR. Występuje on w dwóch rozmiarach: 14,2 oraz 16,3 cala. Panel wykorzystuje dwie samoświecące warstwy pikseli, co pozwala połączyć głęboką czerń z wysoką i równomierną jasnością na całej powierzchni.

Ekran osiąga do 1000 nitów jasności utrzymywanej na całej powierzchni oraz 2000 nitów wartości szczytowej zarówno w HDR, jak i SDR. Współczynnik kontrastu wynosi 10 000 000:1, a ProMotion płynnie reguluje odświeżanie w zakresie od 10 do 120 Hz. Obsługiwane są przestrzenie P3 i Adobe RGB oraz ponad 80 proc. gamy Rec. 2020, co ma znaczenie zwłaszcza przy obróbce fotografii, projektowaniu do druku i korekcji kolorów w materiałach HDR.

Grafika: Apple

Każdy panel jest fabrycznie kalibrowany i oferuje tryby referencyjne. Osoby pracujące w mocno oświetlonych pomieszczeniach mogą dodatkowo wybrać szkło nanostrukturalne, skuteczniej redukujące odbicia.

Smuklejsza obudowa, ale najmocniejsze układy to M5

Co ciekawe, dotykowe MacBooki Pro nie korzystają z bazowego układu M6. Apple zastosowało w nich mocniejsze jednostki M5 Pro i M5 Max, podczas gdy pokazany równolegle 14-calowy model z M6 zachowuje ekran Liquid Retina XDR wykonany w technologii mini-LED i nie obsługuje dotyku. To nie pomyłka w numeracji, ale wyraźny podział oferty na model podstawowy oraz droższe maszyny dla profesjonalistów.

W najmocniejszej konfiguracji MacBook Pro otrzymuje 18-rdzeniowe CPU, 40-rdzeniowe GPU, 128 GB pamięci zunifikowanej i dysk SSD o pojemności 16 TB. Akceleratory Neural Accelerator w każdym rdzeniu GPU mają przyspieszać lokalne zadania AI, a silnik ray tracingu trzeciej generacji pomoże w renderowaniu grafiki 3D i grach.

Nowa konstrukcja jest też lżejsza. Wersja 14-calowa waży od 1,38 kg, czyli o 100 g mniej niż poprzednik, a 16-calowa – od 1,82 kg, co oznacza spadek aż o 300 g. Obudowy są odrobinę cieńsze, ramki wokół wyświetlaczy zwężono, a przeprojektowany układ chłodzenia ma utrzymywać wysoką wydajność M5 Pro i M5 Max mimo mniejszych gabarytów.

Bateria na dobę, Wi-Fi 7 i Thunderbolt 5

Deklarowany czas pracy sięga 24 godzin, a szybkie ładowanie pozwala odzyskać 50 proc. energii w 30 minut. Zestaw złączy obejmuje trzy porty Thunderbolt 5, HDMI, czytnik kart SDXC, MagSafe 3 oraz gniazdo słuchawkowe. M5 Pro obsłuży do trzech dodatkowych monitorów, natomiast M5 Max – do czterech.

Grafika: Apple

Łączność bezprzewodową zapewniają Wi-Fi 7 i Bluetooth 6. Na pokładzie znalazły się także kamera Center Stage 12 MP, trzy mikrofony jakości studyjnej i przeprojektowany system sześciu głośników, który ma oferować o 50 proc. głębszy bas. Całość działa pod kontrolą macOS 27 Golden Gate.

Cena dotykowego MacBooka Pro w Polsce

Zamówienia przedpremierowe już ruszyły, a dostawy i regularna sprzedaż rozpoczną się 6 listopada. Komputery występują w kolorach srebrnym i gwiezdnej czerni. Polskie ceny prezentują się następująco:

  • MacBook Pro 14” z M5 Pro – od 14 999 zł, a dla sektora edukacji od 14 199 zł;
  • MacBook Pro 16” z M5 Pro – od 17 999 zł, a dla sektora edukacji od 16 899 zł;
  • MacBook Pro 14” z M5 Max – od 23 499 zł, a dla sektora edukacji od 21 899 zł;
  • MacBook Pro 16” z M5 Max – od 24 999 zł, a dla sektora edukacji od 23 399 zł.

Dla porównania niedotykowy MacBook Pro 14” z układem M6 kosztuje od 10 499 zł. Wejście w nową konstrukcję z panelem PROLED XDR wymaga więc dopłaty co najmniej 4500 zł. Dotyk wreszcie trafił na Maca, ale na razie pozostaje przywilejem jego najdroższych odmian.

MacBook Pro z M6 debiutuje. Poznaliśmy ceny w Polsce

Źródło: Apple

Applekomputerylaptopy
Idź do oryginalnego materiału