
Zauważyliście, iż w ostatnich latach Apple stał się firmą, która sprzedaje naprawdę rozsądnie wyceniony sprzęt? Kiedyś to nie było możliwe, najnowsze sprzęty przekonują mnie, iż dziś jest.
Jeszcze kilka (kilkanaście) lat temu Apple kojarzył się z luksusem. iPhone’y kosztujące grube tysiące złotych dla Polaka zarabiającego bardzo przeciętnie – znacznie mniej niż mieszkaniec Niemiec czy Wielkiej Brytanii – były naprawdę ogromnym wydatkiem. Nie mówiąc już o komputerach takich jak Maki czy MacBooki, które były kupowane tylko przez nielicznych. Dziś natomiast sprzęty Apple’a nie tylko są znacznie tańsze, ale też lepiej dostępne dla mieszkańca Polski.
Sprzęt Apple jest znacznie lepiej dostępny dla Polaka niż dawniej
Cofnijmy się w czasie o 10 lat. Mamy początek 2016 r. Apple kilka miesięcy wcześniej wydał iPhone’y 6s oraz 6s Plus. Urządzenia w zależności od wersji kosztowały:
- iPhone 6s 16 GB – 3199 zł,
- iPhone 6s 64 GB – 3699 zł,
- iPhone 6s Plus 16 GB – 3699 zł,
- iPhone 6s 16 GB – 4199 zł.
Dziś podane ceny nie robią wrażenia. Wówczas na kupno iPhone’a decydowali się tylko nieliczni ze względu na faktyczną wartość urządzeń w przeliczeniu na godziny pracy. W 2016 r. najniższa krajowa wynosiła 1850 zł brutto, czyli ok. 1355 zł na rękę. Oznacza to, iż aby kupić sobie zwykłego iPhone’a Polak musiał pracować ok. 2,5 mies. Zakładając, iż nie będzie wydawał zarobionych środków, co oczywiście możliwe nie jest.
W 2026 r. natomiast najniższa krajowa wynosi 4806 brutto – na rękę ok. 3575 zł. Natomiast najtańszy iPhone 17 256 GB kosztuje 3999 zł. Cena telefona Apple’a zmieniła się tylko o 800 zł, a zarabiamy prawie trzy razy więcej. Aby kupić podstawowy telefon sygnowany jabłuszkiem, musimy pracować nieco ponad miesiąc. Różnica jest kolosalna.
Nie tylko Polacy są bogatsi. Apple po prostu stał się bardziej opłacany
Różnica w cenie między iPhone’em 6s a nowym iPhone’em 17 wynosi 800 zł. W USA urządzenia kosztowały na start odpowiednio 649 i 799 dol. Nie będę bezpośrednio porównywać podstawowych wersji pamięciowych, ponieważ to nie ma sensu – technologia się zmieniła i przez te 10 lat zapotrzebowanie na pamięć wzrosło.
Wystarczy jednak spojrzeć na poprzednie lata. Apple przez wiele lat aż do serii iPhone 16 (oraz 16e) w podstawie zapewniał tylko 128 GB pamięci na dane. Natomiast dzisiejsze modele iPhone 17 – także najnowszy tańszy iPhone 17e – zapewniają co najmniej 256 GB pamięci. Mimo kryzysu na rynku pamięci gigant nie podniósł ani ceny iPhone’a 17, ani 17e.
fot. Spider’s WebProducent zachował identyczną wycenę, nie przenosząc wyższej opłaty na klienta. Wcześniej wymagał dopłaty kilkuset złotych, aby móc skorzystać z większej pamięci na dane.
Podobnie jest ze specyfikacją telefonów. Przez wiele lat Apple upierał się, iż ekrany 120 Hz są dedykowane wyłącznie dla zaawansowanych użytkowników, którzy kupują iPhone’a Pro. Lepsze ekrany były dostępne już w 2021 r. w iPhone 13 Pro. Aby 60 Hz było stosowane aż do iPhone 16 (Plus).
Pod koniec 2025 r. wszystko się zmieniło i gigant postanowił wreszcie wyposażyć podstawową siedemnastkę w 120-hercowy ekran. Wcześniej musieliśmy dopłacać ponad 1000-1500 zł (w zależności od generacji) do wyższego modelu Pro, aby mieć płynniejszy wyświetlacz. Fakt, Android miał to w telefonach za 1000 zł od wielu lat. Ale Apple nigdy nie bawił się w półśrodki i zawsze był kojarzony z segmentem premium.
Podobnie jest z komputerami Apple’a. Najnowszy podstawowy MacBook Neo wersji 8/256 GB można kupić za 2499 zł, jeżeli jest się studentem. jeżeli nie – 2999 zł, co wciąż jest dobrą ceną. Pełnoprawny nowy komputer producenta w cenie niższej niż 3000 zł? Kilka lat temu to nie było możliwe. Mogliśmy o tym pomarzyć.
fot. AppleZ drugiej strony trochę bardziej zaawansowani użytkownicy mają do wyboru MacBooka Air z procesorem M5, w którym Apple zapewnia co najmniej 16 GB pamięci operacyjnej i 512 GB pamięci na dane w cenie 5499 zł. Dwa lata temu w cenie 5999 zł w MacBooku Air M3 dawał 8 GB pamięci operacyjnej i 256 GB wbudowanej. Dopłata do 16 GB i 512 GB wiązała się z wydatkiem 8000 zł. Oznacza to, iż jest 2500 zł taniej niż dwa lata temu.
Pazerność Apple’a to już przeszłość. Dzisiaj najlepszy stosunek cena/jakość
Fakty są takie, iż Apple w tej chwili daje najwięcej za najmniej w historii. Sprzęty Apple stają się naprawdę dobrze wycenione. I jak tu chcieć telefon z Androidem lub komputer z Windowsem?







