Apple zmienia strategię. Poczekasz na prawdziwy skok

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Apple robi woltę w planach dla Maców. M6 tylko „na start”, prawdziwa rewolucja dopiero z M7.

Apple znów tasuje swoją chipową strategię – i to w sposób, którego chyba nikt się nie spodziewał. Jak donosi Bloomberg firma wprowadzi w tym roku jedynie podstawowy układ M6, a wszystkie mocniejsze wersje – Pro, Max i Ultra – przeskoczą od razu do generacji M7, planowanej na 2027 r. To pierwszy taki przypadek w historii Apple Silicon. Jest to ruch bardzo przemyślany. Apple po prostu musi nadążyć za wyścigiem na AI, który rozkręcił się szybciej, niż ktokolwiek przewidywał.

M6: chip przejściowy, ale wcale nie słaby

Choć M6 nie dostanie swoich „dużych braci”, to nie będzie to procesor zrobiony na odczepnego. Bloomberg podaje, iż Apple testował wersje z do 12 rdzeniami GPU, czyli więcej niż maksymalne 10 rdzeni w M5. Do tego dochodzi nowa architektura pamięci i zmodernizowany Neural Engine, który ma być najważniejszy dla lokalnego przetwarzania AI.

Najważniejsza liczba? 200 GB/s przepustowości pamięci, podczas gdy M5 oferował około 153 GB/s. W świecie AI to właśnie przepustowość – a nie same gigaherce – staje się nową walutą wydajności. M6 trafi do tańszych Maców: podstawowych MacBooków Pro, iMaców i Maców mini. Możliwe, iż zobaczymy go też w iPadach Pro i Air, bo Apple od lat stosuje tam swoje „małe” chipy z serii M.

M7: prawdziwy skok, ale dopiero w 2027 r.

Najciekawsze dopiero przed nami. Apple ma w planach M7 Pro, M7 Max i M7 Ultra, które – jeżeli wierzyć przeciekom – będą pierwszymi układami Apple Silicon projektowanymi od początku pod kątem AI. To nie będzie ewolucja, ale zmiana filozofii.

Bloomberg podaje, iż podstawowy M7 ma oferować około 240 GB/s przepustowości pamięci, czyli więcej niż M6, a wersje Pro/Max/Ultra mają iść jeszcze dalej. To sugeruje, iż Apple szykuje coś, co ma konkurować nie tylko z laptopami, ale też z mobilnymi stacjami roboczymi do AI – w stylu tego, co robią Nvidia i Qualcomm.

Warto też zauważyć, iż Apple podniósł ceny wszystkich obecnych Maców i iPadów – ruch, który wygląda jak przygotowanie rynku na kolejną falę droższych, bardziej „AI‑owych” urządzeń.

Warto zauważyć, iż Apple robi to samo, co cała branża: przesuwa ciężar z klasycznej wydajności CPU/GPU na lokalne przetwarzanie modeli AI. To nie jest chwilowa moda. To kierunek, który będzie definiował sprzęt przez najbliższe lata.

Apple Silicon od początku był projektowany jako platforma „pod iPhone’a, ale w Macu”. Teraz staje się platformą „pod AI, ale w każdym urządzeniu”. I to jest największa zmiana od czasów przejścia z Intela.

Idź do oryginalnego materiału