
Apple szykuje się do ogromnych zmian w swojej ofercie. Dotychczas firma pozwalała użytkownikom poczuć się „Pro”, ale tak zaawansowanych modeli w historii giganta z Cupertino jeszcze nie było.
Apple od zawsze kojarzy się z produktami z wyższej i najwyższej półki cenowej. Dotychczas oferta producenta była przejrzysta: od bazowych iPhone’ów, przez model Air, aż po iPhone’a Pro (oraz Pro Max). W świecie laptopów mieliśmy trzy segmenty: budżetowego MacBooka Neo, MacBooka Air pośrodku oraz potężne MacBooki Pro. Teraz do obu tych rodzin dołączą modele Ultra.
iPhone Ultra to finalna nazwa składanego telefona
Od dłuższego czasu wiemy, iż Apple planuje w tym roku wejść na rynek składanych telefonów. W tym celu wprowadzi dotychczas niespotykane w ofercie telefonów nazewnictwo – pierwszy składak ma otrzymać nazwę iPhone Ultra. Sprzęt ten nie będzie częścią bazowej serii iPhone 18, mimo iż zadebiutuje w tym samym czasie, co modele Pro oraz Pro Max.
Podobny manewr widzieliśmy pod koniec 2025 r., gdy Apple wprowadził zupełnie nowego, cienkiego iPhone’a Air. Został on wyraźnie oddzielony od serii iPhone 17, stosując nazewnictwo znane z MacBooków Air. Nowe doniesienia portalu Macworld potwierdzają: nazwa iPhone Ultra jest już finalna. Co to adekwatnie oznacza? Apple nie zamierza kopiować konkurencji – nie wykorzysta dopisku Fold.
Tym samym Apple wyraźnie oddzieli modele Ultra od dotychczasowych iPhone’ów Pro (Max). Takie podejście ma więcej sensu, niż się wydaje. Składany iPhone Ultra ma być bowiem sprzętem z najwyższej półki, kosztującym choćby ok. 10 000 zł. To potężny skok w porównaniu do obecnego iPhone’a 17 Pro Max, wycenionego na 6299 zł za wersję 256 GB.
Będzie też MacBook Ultra – najpotężniejszy laptop Apple’a
Drugą istotną aktualizację w ofercie ma stanowić MacBook Ultra. Sprzęt powinien zadebiutować pod koniec bieżącego roku lub na początku 2027 r. W laptopie tym – po raz pierwszy w historii komputerów przenośnych Apple’a – zostanie zastosowany dotykowy panel OLED.
Sprzęt ma plasować się wyżej niż dotychczasowe MacBooki Pro i być od nich znacznie droższy. Pamiętajmy, iż już teraz MacBooki Pro z podstawowym czipem M5 zaczynają się od 8499 zł, a bardziej zaawansowane wersje z procesorem M5 Max to wydatek na poziomie niemal 20 tys. zł. Nowy model, przekraczający tę barierę, idealnie wpisuje się w definicję Ultra.
Dotychczas dopisek Ultra był zarezerwowany dla zegarków Apple Watch oraz systemu CarPlay Ultra. W przyszłości firma może wydać też słuchawki AirPods Ultra.






