
Apple został postawiony przed ścianą drogiej pamięci. Gigant nie ma innego wyboru jak zgodzić się na zapłatę bajońskich sum. Bez tego iPhone’y nie mogą powstawać.
W obecnym kryzysie pamięci największymi wygranymi są producenci modułów DRAM i NAND. Zapotrzebowanie jest tak ogromne, iż dostawcy mogą dyktować warunki na własnych – czasami absurdalnych – zasadach. Nierzadko wyprzedają roczną produkcję z wyprzedzeniem. Dlatego producenci wykorzystujący w swoich sprzętach pamięci muszą się dostosować do ogromnych cen.
Apple musiał się zgodzić na warunki Samsunga. 100 proc. droższa pamięć
Według najnowszego raportu z Korei Południowej Apple zgodził się zapłacić dwukrotnie więcej za moduły pamięci operacyjnej LPDDR5X wymaganej do produkcji telefonów z serii iPhone 17. Dzięki tej decyzji Apple ma mieć zapewnione stabilne dostawy w pierwszej połowie tego roku.
Początkowo Samsung zakładał, iż podwyższy ceny pamięci o 60 proc. Oczywiście giganci technologiczni też negocjują swoje ceny i dają możliwość obniżenia podwyżek dla określonych klientów. Dlatego Samsung z początku rozmów z Apple’em miał zaproponować wyższe sumy, zakładające podwyżki na poziomie 100 proc.
Desperacja Apple’a miała jednak sprawić, iż firma natychmiastowo zgodziła się na podwyżki i umowa została zawarta. Dla bezpieczeństwa gigant wolał nie ryzykować i zdecydował się na kupno pamięci po dwukrotnie wyższej cenie.
Apple Reportedly Agrees to 100% Price Hike on Samsung Memory Chips Apple reportedly agrees to a 100% price hike on Samsung memory chips for iPhone 17 production. Samsung starts high, Apple says yes, and the RAM drama continues as chipmakers pivot to AI. … https://t.co/pyCVMass1i
— Munshipremchand (@MunshiPremChnd) February 26, 2026Raport jednak nie ujawnia, czy podwyżki zostały dokonane względem cen obowiązujących na początku, czy też na końcu 2025 r. Ze wcześniejszych danych wynika, iż 12 GB pamięci LPDDR5X w pierwszej połowie minionego roku kosztowało ok. 30 dol., natomiast pod koniec już 70 dol. – w ostatnim kwartale ceny miały wzrosnąć o ponad 133 proc.
To, iż największy producent elektroniki natychmiastowo zdecydował się na tak ogromnie zawyżone kwoty pokazuje, jak zła jest obecna sytuacja na rynku pamięci. Z czasem ma być tylko gorzej, ponieważ producenci pamięci nie decydują się skupiać na mniej opłacalnych konsumenckich rozwiązaniach. Zamiast tego zwiększają produkcję superszybkich modułów dedykowanych dla sprzętu obsługującego sztuczną inteligencję.
iPhone’y i Maki cenowo w górę? To niewykluczone
Jeśli Samsung, który sam podnosi ceny i dyktuje warunki innymi producentom, w swoich najlepszych telefonach musiał zdecydować się na podwyżki, Apple prędzej czy później może dostosować ceny telefonów do dzisiejszych standardów. Trudno stwierdzić, czy nastąpi to już teraz, wraz z iPhone’em 17e oraz nowymi MacBookami – prawdopodobnie nie.
Sam prezes Tim Cook powiedział, iż w tym roku spodziewa się ”nieco większego wpływu” cen pamięci. Miejmy nadzieję, iż kolejna generacja iPhone’ów 18 (Pro) nie podrożeje ze względu na drogi RAM i pamięć masową.
