AOHI The Youth 140W – test. Jedna żółta ładowarka zamiast trzech

6 godzin temu

Jedna ładowarka do laptopa, druga do telefona, trzecia do zegarka lub słuchawek… Pytanie brzmi: po co mieć ich aż tyle? O ile w domu można się z tym pogodzić, to przewożenie kilku zasilaczy w podróży jest po prostu uciążliwe. Oferta praktycznych ładowarek GaN o wysokiej mocy z kilkoma gniazdami jest coraz większa, a ja pokażę Wam dziś jedną z nich. AOHI The Youth 140W może ładować trzy urządzenia jednocześnie.

AOHI The Youth 140W wykorzystuje tranzystory GaN, obsługuje standard Power Delivery 3.1 i oferuje trzy porty: dwa USB-C oraz jeden USB-A. Maksymalna moc ładowania sięga 140 W i wystarczy choćby do zasilania wymagającego laptopa. Sprawdziłem, czy są tu jakieś kompromisy i czy warto zapłacić za nią około 289 złotych.

AOHI The Youth 140W wygląda świetnie

Większość ładowarek GaN ma nudną czarną, białą lub szarą obudowę. AOHI poszło w zupełnie innym kierunku. The Youth 140W łączy czerń z jaskrawą żółcią i wygląda trochę jak akcesorium wyjęte ze świata gry Cyberpunk 2077. Mnie taka stylistyka bardzo odpowiada, a charakterystyczny wygląd pozwala odróżnić ją od dziesiątek niemal identycznych kostek.

Obudowę AOHI The Youth 140W wykonano z tworzywa o podwyższonej odporności na temperaturę. Front pokrywa drobna, przypominająca diamentową kratkę faktura. Urozmaica wygląd, utrudnia zbieranie odcisków palców i… zwiększa powierzchnię oddawania ciepła.

AOHI The Youth 140W ma wymiary około 73 x 69 x 31,5 mm. Jak na możliwości ładowarki jest więc kompaktowa, ale niewielkim rozmiarom nie towarzyszy mała masa. Urządzenie waży około 306 gramów. Po wzięciu jej do ręki od razu zaskakuje spora masa, typowa jednak dla zasilaczy o tak dużej mocy.

W torbie masa ładowarki nie stanowi dużego problemu, ale osoby szukające absolutnie najlżejszego zestawu podróżnego powinny mieć ten parametr na uwadze. W mocno zużytym i luźnym gniazdku ponad 300-gramowa ładowarka może też nie trzymać się równie pewnie jak niewielki zasilacz.

Wewnątrz pudełka znajdują się ładowarka, instrukcja i dokumentacja. Szkoda, iż producent nie dodaje przewodu pozwalającego wykorzystać pełne 140 W, co przy tej cenie uważam za odczuwalny brak.

Nie każdy port zapewnia maksymalną moc ładowania 140 W

Oznaczenie 140 W może sugerować, iż taką moc oferują wszystkie złącza USB. Tak jednak nie jest. Pełne 140 W zapewnia wyłącznie główny port USB-C1. Drugie USB-C osiąga maksymalnie 100 W, a klasyczne USB-A – 22,5 W. Po podłączeniu więcej niż jednego urządzenia maksymalna moc ładowania spada. Jak bardzo? Zestawiłem to dla Was w czytelny sposób:

  • USB-C1 – maksymalnie 140 W,
  • USB-C2 – 100 W,
  • USB-A – 22,5 W,
  • USB-C1 + USB-C2 – 65 W + 65 W,
  • USB-C1 lub USB-C2 + USB-A – 100 W + 22,5 W,
  • USB-C1 + USB-C2 + USB-A – 65 W + 45 W + 22,5 W.

Parametry ładowania dla poszczególnych portów wynoszą:

  • USB-C1: 5 V/3 A, 9 V/3 A, 12 V/3 A, 15 V/3 A, 20 V/5 A, 28 V/5 A, PPS: 3,3-21 V/5 A
  • USB-C2: 5 V/3 A, 9 V/3 A, 12 V/3 A , 15 V/3 A, 20 V/5 A, PPS 3,3-20 V/5 A
  • USB-A: 5 V/3 A, 9 V/2 A, 12 V/1,5 A, 10 V/2,25 A

Jak pokazują powyższe dane i potwierdziły moje testy, dwa laptopy można ładować jednocześnie z mocą do 65 W każdy. Dla wielu ultrabooków wystarczy to nie tylko do podtrzymania baterii, ale również do jej uzupełnienia podczas normalnej pracy.

Równie dobrze działa jednoczesne ładowanie laptopa i telefona. Komputer może wtedy otrzymać do 100 W, a port USB-A przez cały czas oddaje 22,5 W. Po zajęciu wszystkich trzech złączy na USB-C pozostaje 65 i 45 W, a USB-A zachowuje moc 22,5 W. To sensowny zestaw dla laptopa, telefona oraz zegarka, słuchawek albo powerbanku.

Do uzyskania mocy ładowania na poziomie 140 W potrzebny jest adekwatny przewód

Nie każdy zdaje sobie sprawę, iż szybka ładowarka to dopiero połowa sukcesu. Do osiągnięcia 140 W potrzebny jest przewód 5 A z układem E-Marker, zgodny z PD 3.1 EPR. W przypadku starszych MacBooków Pro do uzyskania najwyższej mocy ładowania potrzebny może być też odpowiedni przewód USB-C – MagSafe 3.

Główny port USB-C1 obsługuje Power Delivery 3.1, natomiast oba złącza USB-C wspierają PPS, dzięki czemu AOHI radzi sobie między innymi z szybkim ładowaniem telefonów Samsung z mocą do 45 W. Nie zabrakło też wsparcia dla popularnych standardów QC, AFC, FCP i SCP.

Szeroka kompatybilność nie oznacza oczywiście obsługi wszystkich firmowych systemów ładowania. Niektóre telefony OnePlus, OPPO lub realme korzystające z VOOC, SuperVOOC, Dash albo Warp o dużej mocy ładowania mogą nie osiągać maksymalnych parametrów uzupełniania pojemności akumulatora. Podobnie wygląda sytuacja z niektórymi telefonami Xiaomi, które do najszybszego ładowania wymagają własnego zasilacza i przewodu.

Nie jest to rzecz jasna wada produktu AOHI, ale ograniczenie typowe dla uniwersalnych ładowarek PD. Warto o nim pamiętać, aby nie oczekiwać pełnej mocy na każdym telefonie tylko dlatego, iż zasilacz ma napis „140 W”.

Ładowanie trzech urządzeń ma jeden mały haczyk

AOHI The Youth 140W automatycznie rozpoznaje urządzenia i dobiera odpowiedni profil zasilania. Nie wymaga to żadnej konfiguracji. Podłączenie lub odłączenie kolejnego sprzętu może spowodować krótką przerwę w zasilaniu pozostałych urządzeń. Dlaczego? Ładowarka renegocjuje wtedy profile i ponownie rozdziela dostępną moc. W przypadku telefonu zwykle kończy się to ponownym wyświetleniem animacji ładowania. Przy laptopie albo konsoli przenośnej przerwa może być bardziej zauważalna.

To drobny mankament, a konstrukcje z całkowicie niezależnymi obwodami portów wypadają pod tym względem lepiej. o ile jednak podłączymy cały zestaw i nie będziemy później zmieniać jego konfiguracji, problem praktycznie znika.

Dioda jest przydatna, ale nie zastąpi wyświetlacza

Nad złączami umieszczono niewielki wskaźnik LED. Pulsujące światło bursztynowe informuje o szybkim ładowaniu, niebieskie oznacza standardowy tryb, natomiast zielone sygnalizuje ładowanie podtrzymujące niewielkim prądem. To ciekawsze rozwiązanie niż zwykła dioda informująca jedynie o podłączeniu zasilania. Wystarczy rzucić okiem na ładowarkę, aby zorientować się, w jakim trybie pracuje.

Szkoda, iż producent nie pokusił się tutaj o wyświetlacz, który w tej cenie nie powinien być żadnym luksusem. Dioda nie pokaże, czy laptop pobiera 65, 100 czy 140 W. Nie zawsze też oczywiste jest, dlaczego dane urządzenie zostało zakwalifikowane do konkretnego trybu. Przydałby się ekranik z prezentowaną mocą ładowania każdego portu.

AOHI The Youth 140W potrafi zrobić się gorąca

Technologia GaN umożliwiła zamknięcie dużej mocy w stosunkowo małej obudowie, ale nie sprawia, iż ładowarka przestaje wydzielać ciepło. Podczas ładowania telefonu AOHI pozostaje najwyżej lekko ciepła. Temperatura rośnie wyraźniej podczas zasilania laptopa, zwłaszcza gdy sprzęt przez dłuższy czas pobiera ponad 100 W.

Przy ciągłym obciążeniu pełną mocą temperatura powierzchni ładowarki może przekroczyć 70 stopni Celsjusza i zbliżyć się do 80 stopni. Obudowa staje się wtedy zbyt gorąca, aby komfortowo trzymać ją w dłoni. Nigdy mi to nie przeszkadzało, bo powiedzcie sami: jak często dotykacie ładowarkę sieciową, gdy ta spoczywa w gniazdku? W trakcie moich testów wysoka temperatura nie powodowała zauważalnego ograniczania mocy. Ze względów bezpieczeństwa warto jednak pamiętać, aby nie przykrywać ładowarki ani nie umieszczać jej w miejscu bez dostępu powietrza.

Ładowarka AOHI potrafi naprawdę długo utrzymywać maksymalną moc. W tym kontekście system kontroli temperatury AOHICE 2.0 nie wydaje się jedynie marketingowym hasłem, chociaż nie czyni też z The Youth 140W chłodnej ładowarki.

AOHI The Youth 140W czy warto?

AOHI The Youth 140W przekonała mnie przede wszystkim wysoką mocą ładowania i nietuzinkową stylistyką. Trzykolorowy wskaźnik to praktyczny dodatek, choć chciałoby się widzieć zasilacz wyświetlający parametry pracy. Obecność dwóch portów USB-C i złącza USB-A daje możliwość uzupełniania energii w pokaźnej liczbie urządzeń. Starszy standard przez cały czas przydaje się do zegarków, słuchawek, golarek, latarek i wielu innych akcesoriów, dlatego nie uważam go jeszcze za zbędny relikt.

Największymi kompromisami są tu bez wątpienia wysoka masa, mocne nagrzewanie przy długim obciążeniu oraz chwilowa przerwa w zasilaniu podczas zmiany liczby podłączonych urządzeń. Szkoda również, iż w zestawie za 289 złotych zabrakło przewodu pozwalającego wykorzystać maksymalną moc ładowania wynoszącą 140 W.

Mimo tych uwag AOHI The Youth 140W jest udaną i wszechstronną ładowarką. Najwięcej zyskają na niej osoby, które regularnie noszą laptopa, telefon i kilka dodatkowych urządzeń, a chciałyby zastąpić trzy zasilacze jednym. jeżeli żółta obudowa nie kłóci się z Waszym poczuciem estetyki, a cena nie wydaje się przesadzona, model ten zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.

Mocne strony:

  • możliwość jednoczesnego ładowania trzech urządzeń
  • rzeczywiste 140 W mocy z głównego portu USB-C
  • drugie USB-C zapewniające do 100 W mocy
  • klasyczne USB-A o mocy do 22,5 W
  • Power Delivery 3.1, PPS i obsługa kilku innych standardów
  • kompaktowe wymiary w stosunku do możliwości
  • charakterystyczny wygląd
  • czytelny, trzykolorowy wskaźnik trybu ładowania
  • dobra wydajność i stabilna praca

Słabe strony:

  • przewodu 140 W nie ma w zestawie
  • około 306 gramów to sporo jak na ładowarkę podróżną
  • obudowa mocno nagrzewa się pod dużym obciążeniem
  • chwilowa przerwa w ładowaniu podczas ponownego podziału mocy
  • brak wyświetlacza pokazującego rzeczywisty pobór mocy
  • brak pełnej obsługi części firmowych standardów, m.in. VOOC i SuperVOOC
akcesoriaAOHIładowarki
Idź do oryginalnego materiału