Nowa odsłona ultra w Polsce zapowiada się jak gotowy klasyk. 880 kilometrów szybkiego szutru, zero wsparcia i jedna linia prowadząca z zachodu na wschód – od Kostrzyna nad Odrą aż po Terespol nad Bugiem. 7RIVERS – Poland Divide startuje 15 maja 2026 roku i już teraz przyciąga uwagę fanów długodystansowej jazdy w całej Europie.

Za projektem stoi krakowska ekipa Ultradventure, znana m.in. z Lajkonik. Tym razem podnoszą poprzeczkę – tworząc trasę inspirowaną legendarnym Tour Divide, ale w polskim, wiosennym wydaniu.
Siedem rzek, jeden kierunek
Trasa prowadzi wzdłuż siedmiu wielkich rzek i ich dolin – od Odry, przez Wartę, Noteć, Brdę i Wisłę, aż po Narew i Bug. To podróż przez zmieniające się krajobrazy i ekosystemy, które w maju eksplodują zielenią i życiem.

Start w Kostrzynie nad Odrą oznacza szybkie wejście na wały Warty i pierwsze kilometry płynnego, szerokiego szutru. Dalej trasa zagłębia się w dzikie tereny nad Notecią, przecina historyczny Kanał Bydgoski i prowadzi przez Bory Tucholskie wzdłuż Brdy – jednego z najbardziej malowniczych odcinków całego wyścigu.

Środkowa część to spotkanie z królową polskich rzek – Wisła – szeroką, dziką i wciąż w dużej mierze nieuregulowaną. Dalej zawodnicy wjeżdżają w labirynt rozlewisk Narew i kończą swoją podróż wzdłuż spokojnego, granicznego Bug. Meta w Terespol to symboliczne domknięcie tej osi – tam, gdzie kończy się Polska i zaczyna wschód.
Szybko, płasko, dziko
Format pozostaje bezkompromisowy: 100% self-supported, jazda po śladzie GPX, obowiązkowy tracker i brak jakiegokolwiek wsparcia z zewnątrz. Limit czasu wynosi 120 godzin.

To, co wyróżnia 7 Rzek na tle innych ultra, to profil trasy. Jest szybko – średnio zaledwie kilka metrów przewyższenia na kilometr. Jest płynnie – dominują wały przeciwpowodziowe, leśne drogi i długie odcinki szutru. I jest cicho – zdecydowana większość trasy omija ruch samochodowy.
Maj, czyli najlepszy możliwy timing
Organizatorzy trafili idealnie z terminem. Maj w dolinach rzecznych to spektakl: kwitnące sady, wysoka trawa, poranne mgły i setki gatunków ptaków. To także umiarkowane temperatury – bez letnich upałów, które potrafią „zniszczyć” choćby najlepiej przygotowanych zawodników.
Minimalizm wygrywa
Sprzętowo – bez rewolucji. Gravel z oponami 35–40 mm, minimalistyczny setup bikepackingowy (5–10 litrów), podstawowa elektronika i lekka odzież przeciwdeszczowa. Tu liczy się lekkość i efektywność, nie ilość.

7RIVERS – Poland Divide nie próbuje być kolejnym wyścigiem. To bardziej liniowa przygoda przez Polskę, jakiej wielu jeszcze nie zna – dziką, zieloną i zaskakująco pustą. Maj 2026 zapowiada się wyjątkowo. jeżeli szukasz swojej wersji Tour Divide – tylko szybciej i bliżej – trudno o lepszy kierunek.
Więcej informacji znajdziecie na stronie 7RIVERS lub na ich
.









