
Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) wydała w czwartek, 29 stycznia 2026 roku, ostrzeżenie dotyczące niekontrolowanego wejścia w atmosferę potężnego obiektu orbitalnego. Stopień chińskiej rakiety ZQ-3, ważący aż 11 t, w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin spadnie na Ziemię. Eksperci nie wykluczają, iż fragmenty rakiety przetrwają spotkanie z atmosferą i dotrą do powierzchni planety.
Sytuacja jest dynamiczna, a zegar tyka. Zgodnie z najnowszymi danymi przekazanymi przez polskie służby kosmiczne, orbita obiektu ZQ-3 R/B ulega gwałtownej degradacji, a sama rakieta zmienia się w nieprzewidywalny bolid.
Polska Agencja Kosmiczna POLSA precyzuje, iż krytyczne okno czasowe otwiera się w piątek. Szacuje się, iż obiekt wejdzie w gęste warstwy atmosfery 30 stycznia 2026 r.
Gdzie i kiedy może spaść chińska rakieta?
Eksperci wyznaczyli szerokie ramy czasowe tego zdarzenia, pomiędzy godziną 02:35 a 15:51 czasu uniwersalnego (UTC). Środek tego przedziału, obarczony marginesem błędu wynoszącym ponad sześć godzin, przypada na godzinę 09:13 UTC, czyli godzinę 10:13 naszego czasu.
Prognozowana traajektoria lotu szczątków rakiety ZQ-3. Ilustracja: POLSATak duża rozpiętość czasowa, zwana w żargonie specjalistycznym „oknem niepewności”, wynika ze skomplikowanej fizyki lotu spadającego obiektu. Rakieta pędzi z prędkością tysięcy kilometrów na godzinę, a choćby minimalna zmiana w jej spalaniu może przesunąć punkt upadku o tysiące kilometrów.
Największe obawy budzi jednak nie sama data, ale masa i budowa obiektu. ZQ-3 R/B, drugi stopeiń rakiety Zhuque-3 (ZQ-3), to kolos o masie 11 000 kg. W komunikacie Agencji wybrzmiewa wyraźne ostrzeżenie: ze względu na tak dużą masę oraz nieznaną dokładnie strukturę materiałową, istnieje uzasadnione ryzyko, iż rakieta nie spłonie całkowicie.
Mniejsze obiekty zwykle ulegają dezintegracji i wyparowują w wyniku tarcia o powietrze. W przypadku ZQ-3, duże i masywne fragmenty mogą przetrwać ten proces i uderzyć w powierzchnię Ziemi, stwarzając potencjalne zagrożenie.
Oznacza to, iż jeżeli proces rozpadu nastąpi w tym oknie czasowym, teoretycznie możliwe byłoby zaobserwowanie fragmentów obiektu nad wybrzeżem Bałtyku choć – jak zawsze w takich przypadkach – wciąż najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje rozpad nad oceanem lub słabo zaludnionymi obszarami. Aktualne prognozy mówią o przelocie nad Wyspami Brytyjskimi, Danią, południową Skandynawią i Bałtykiem zaledwie ok. 30 minut po prognozowanym momencie deorbitacji – podaje na swoim facebookowym profilu blog „Z głową w gwiazdach„.
Polskie teleskopy śledzą obiekt
W proces monitorowania zagrożenia zaangażowana jest polska infrastruktura badawcza ulokowana na drugiej półkuli. Kluczowych informacji dostarczył teleskop POLON-Chile B, należący do naszej sieci sensorów w Ameryce Południowej. Urządzenie zarejestrowało przelot korpusu rakiety w dniu 28 stycznia, tuż po godzinie 01:00 UTC.
Polska Agencja Kosmiczna zapewnia, iż krajowe służby oraz odpowiednie instytucje zarządzania kryzysowego są na bieżąco informowane, zgodnie z przyjętymi procedurami bezpieczeństwa. Przepływ informacji między ośrodkami badawczymi a administracją państwową ma zapewnić szybką reakcję w (mało prawdopodobnym, ale możliwym) scenariuszu zagrożenia dla terytorium Polski. Kolejne godziny przyniosą zawężenie prognoz i dokładniejsze dane o miejscu potencjalnego upadku szczątków ZQ-3.
Więcej na Spider’s Web:
Kalka sytuacja z SpaceX
Warto też wyjaśnić, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. ZQ-3, znana szerzej jako Zhuque-3, to nie relikt dawnych programów kosmicznych, ale symbol rosnącej potęgi chińskiego sektora kosmicznego. Właścicielem i operatorem rakiety jest LandSpace, prywatna firma z siedzibą w Pekinie, która ambicjonalnie rzuca wyzwanie zachodnim gigantom, takim jak SpaceX, stawiając na nowoczesne silniki metanowe i konstrukcje wielokrotnego użytku ze stali nierdzewnej.
Sytuacja jest niemal kalką tego, co działo się w lutym ubiegłego roku przy niekontrolowanej deorbitacji drugiego stopnia Falcona 9. Tym razem chodzi jednak nie o rakietę SpaceX, a o drugi stopień nowej, chińskiej rakiety Zhuque-3 (ZQ-3) – projekt prywatnej firmy LandSpace, który od początku był przedstawiany jako odpowiednik Falcona 9. Rakieta wystartowała 3 grudnia 2025 roku z kosmodromu Jiuquan. Był to jej pierwszy lot orbitalny i… tylko częściowo udany. Pierwszy stopień rakiety (booster) rozbił się przy próbie lądowania, ale za to drugi stopień poprawnie znalazł się na orbicie, potwierdzając zdolności orbitalne rakiety. I właśnie ten drugi stopień, oznaczony dziś jako ZQ-3 R/B (COSPAR 2025-282A, NORAD 66877), jest powodem obecnego alertu – podaje blog „Z głową w gwiazadach”.













