Przewodnik – który model czytnika lub telefona Bigme wybrać?

swiatczytnikow.pl 2 godzin temu

Oto przegląd wszystkich dostępnych na polskim rynku urządzeń firmy Bigme. Urządzeń – bo mowa nie tylko o czytnikach, ale też o telefonach.

Marka zadebiutowała w Polsce pod koniec roku 2024, a w maju 2025 przedstawiłem ją po raz pierwszy na blogu. Wtedy mój przegląd był głównie teoretyczny, bo nie miałem jeszcze dużej styczności z tymi czytnikami.

W ciągu ostatnich miesięcy przeprowadziłem kilka testów urządzeń Bigme, dlatego mogę teraz przygotować nowy artykuł, który będzie już przewodnikiem.

Jak kupić czytniki Bigme?

Dystrybutorem czytników Bigme w Polsce jest firma Aktro, dostajemy na nie 24-miesięczną gwarancję.

Jesienią 2025 uruchomiony został oficjalny sklep pod adresem Bigme.pl. Z kodem rabatowym „BFBIGME20” dostaniemy 20% zniżki na wszystkie urządzenia. Promocja na Black Friday trwa do 1 grudnia, opisałem ją w osobnym artykule.

Nadal też linkuję do sklepu Cyfra.eu, gdzie powinien działać starszy kod „BIGME10”, który daje 10% rabatu na wszystkie czytniki oraz akcesoria.

Marka Bigme powinna też być obecna np. w sieciowych sklepach z elektroniką.

Artykuł powstaje w ramach współpracy z firmą Aktro, ale wszystkie opinie są wyłącznie moje. jeżeli przy zakupie skorzystacie z kodu rabatowego, otrzymam niewielką prowizję. Dziękuję.

Co warto wiedzieć na temat Bigme?

Bigme jest chińską firmą z korzeniami w roku 2008. Przez lata pracowała dla innych marek, a w roku 2024 częściowym udziałowcem Bigme został PocketBook. Firma jednak niezależnie oferuje swoje czytniki, e-notatniki i telefony z papierem elektronicznym.

Co charakteryzuje urządzenia Bigme?

  • Wszystkie urządzenia mają ekrany e-papierowe z oświetleniem i regulacją barwy w 36-stopniowej skali. Mają też różne tryby wyświetlania e-papieru dostosowane do różnego rodzaju treści.
  • Bigme chwali się autorską technologią xClear Auto Clean Ghosting która zmniejsza ghosting, czyli przebicia z poprzednich stron. Wydaje się podobna do BOOX Super Refresh, którą z kolei ma Onyx.
  • Wszystkie czytniki mają system Android, co pozwala na ich używanie jako tablety. Interfejs czytników siedmio- i dziesięciocalowych jest bardzo podobny, różni je tylko wielkość ekranu.
  • Na wszystkich skorzystamy z Google Play, co ułatwia instalowanie aplikacji oraz integrację z kontem Google.
  • Czytniki mają dwie główne aplikacje do czytania: XReader i XReader Pro, obsługują one ok. 20 najpopularniejszych formatów. Są też zainstalowane inne aplikacje, takie jak Kindle.
  • Wszystkie czytniki 7 i 10″ mają dołączone w zestawie rysik oraz etui. W przypadku telefonów dostajemy przezroczyste etui.
  • Czytniki mają rozbudowaną aplikację notatnika oraz możliwość „globalnego pisania” na innych aplikacjach. Testowałem to kiedyś na przykładzie 10-calowego PB InkPad Eo.
  • Czytniki Bigme mają własną chmurę, również obsługę aplikacji chmurowych innych dostawców.
  • Menu czytników jest tłumaczone na kilkadziesiąt języków, w tym polski.

Pod względem funkcji oraz zastosowań urządzenia Bigme są najbardziej podobne do czytników Onyx Boox – też mają Androida, no i wiele funkcji, których zastosowanie zależy tylko od nas.

Poniżej omówię wszystkie urządzenia dostępne na polskim rynku.

Tabelka z porównaniem

Podobnie jak przy innych markach przygotowałem tabelkę z porównaniem czytników Bigme.

Ponieważ tych wariantów jest sporo, przy dzisiejszej aktualizacji rozbiłem ją na dwie części. W pierwszej mamy telefony i czytniki do siedmiu cali. W drugiej – czytniki dziesięciocalowe.

Bigme HiBreak 2 w 1

HiBreak 2w1 oraz HiBreak 2w1 Color (od 1299 zł; z kodem od 1039 zł) – to dwa telefony z ekranem E-Ink o rozmiarach 5,84″, które mogą pełnić funkcję czytnika.

Czarnobiały HiBreak ma rozdzielczość 720 × 1440 px (276 ppi) i regulację barwy światła.

Kolorowy telefon HiBreak Color ma rozdzielczość 720 × 1440 px w czerni i bieli (276 ppi) oraz 240 × 480 px (92 ppi) w trybie kolorowym. O ile warstwa czarno-biała nie wygląda źle, to niższą rozdzielczość koloru zdecydowanie widać.

Na zdjęciu można porównać rozmiary z HiBreak Pro.

Ograniczeniem obu modeli jest mniejsza wydajność i starszy Android 11.

Telefony HiBreak w zasadzie nie mają konkurencji na polskim rynku, Onyx sprzedaje bardzo podobne czytniki pod nazwą Palma, ale choć choćby w nowym Palma 2 Pro umożliwia włożenie karty SIM, to przez cały czas nie ma możliwości dzwonienia – tylko internet.

Dla kogo jest Bigme HiBreak 2 w 1? Dla osób, które potrzebują „czytnika z możliwością dzwonienia”, jednak są skłonne do kompromisów jeżeli chodzi o wydajność w aplikacjach czy rozdzielczość (w przypadku kolorowego ekranu).

Bigme HiBreak Pro

Bigme HiBreak Pro (1999 zł; 1599 zł z kodem) jest unowocześnioną wersją telefona HiBreak, która ma lepsze parametry – m.in. ekran i wydajność, jak również Androida 14.

W tym roku przeprowadziłem jego dokładny test. Chwaliłem ekran, zadowolony byłem z wydajności i czasu pracy na baterii. Odświeżanie papieru elektronicznego jest bardzo szybkie i jeżeli ktoś naprawdę chce, to i filmy obejrzy. Bardzo ciekawym rozwiązaniem są cztery boczne klawisze, które można w dużym stopniu konfigurować. Słabo wypadł aparat, a także niektóre aplikacje, choć tu w sklepie Google czasami znajdowałem lepsze zamienniki – np. Obiektyw Google wypadł lepiej niż wbudowana aplikacja do OCR. Niemniej jak stwierdzałem – ekran zmienia wszystko.

Testowałem wersję białą, ale od pewnego czasu dostępna jest również czarna.

Jak wspominałem w teście, telefon rozpalił redditowe forum r/bigme, gdzie w pewnym momencie większość postów dotyczyła właśnie niego. Początkowo narzekano na różne wpadki oprogramowania, choć to producent sukcesywnie aktualizuje i mniej więcej co miesiąc wychodzą jakieś poprawki. Parę dni pojawiła się choćby relacja użytkownika, który sprzedał swojego iPhone oraz Kindle i po sześciu miesiącach korzystania nie żałuje tej decyzji, choć zauważa oczywiście pewne wady. Podkreśla jednocześnie, iż od… pół roku nie zajrzał na Instagrama. Faktycznie – jeżeli ktoś jest np. uzależniony od mediów społecznościowych, to jakieś informacje na Facebooku sprawdzi, ale na ekranie w odcieniach szarości będzie znacznie mniej pokusy, żeby siedzieć i scrollować.

Dla kogo jest Bigme HiBreak Pro? Dla kogoś, kto chce czytnik i telefon zastąpić jednym urządzeniem. Albo dla kogoś, kto często korzysta z telefonu na słońcu. Albo chciałby oderwać się od serwisów społecznościowych, pozostając jednak w kontakcie.

Teraz przechodzimy do czytników.

Bigme B6

Bigme B6 (999 zł; 799 zł z kodem) – to kolorowy, sześciocalowy czytnik z Androidem, wypuszczony jesienią 2025. To jedyny w pełni dotykowy czytnik Bigme – nie ma bocznych klawiszy, choć ma… inne.

Tak prezentował się na Targach Książki w Krakowie.

W Bigme B6 zastosowano pomysł, którego nie widziałem dotąd w czytnikach. Mianowicie część przycisków sterujących Androida przeniesiono na pasek pod ekranem, tak iż nie zajmują miejsca na samym ekranie. Biorąc pod uwagę, iż mamy tu sześć cali, oszczędzamy trochę miejsca na treść.

Na polskim rynku Bigme B6 nie ma bezpośredniej konkurencji. Onyx Boox Go 6 ma Androida, ale jest czarno-biały ekran. Z kolei kolorowe, sześciocalowe czytniki takie jak PocketBook Verse Pro Color, albo Kobo Clara Colour są znacznie prostsze.

Dla kogo jest Bigme B6? Dla każdego, kto potrzebuje mocy Androida na niewielkim, sześciocalowym i kolorowym ekranie.

Bigme B751 i B751C

Bigme B751 oraz Bigme B751C (od 1349 zł; z kodem od 1079 zł) to dwa ubiegłoroczne 7-calowe modele z bocznymi klawiszami oraz bogatym wyposażeniem, bo razem z czytnikiem dostajemy rysik oraz etui.

Oba czytniki dokładniej testowałem w czerwcu 2025. Mają ambicje, aby służyć jako narzędzia do pracy – no i napakowane są funkcjami AI, takimi jak podsumowywanie spotkań, tłumaczenie nagrania tekstu mówionego czy czat BigmeGPT. Mamy tu więc próbę połączenia kompaktowości klasycznego czytnika z funkcjonalnością większych e-notatników.

Bezpośrednim konkurentem dla serii B751 są dwa czytniki Onyxa z serii Go 7, np. testowany niedawno Onyx Boox Go 7 Color II. Tam też jest możliwość notowania, z tym iż rysik trzeba dokupić osobno.

Dla kogo są Bigme B751 oraz B751C? Dla osób, które szukają zaawansowanego czytnika z bocznymi klawiszami i Androidem.

Bigme B7

Bigme B7 (1699 zł; z kodem 1359,20 zł) to z jednej strony sukcesor B751C, z drugiej – czytnik z nowymi funkcjami.

Omawiałem go po premierze. W porównaniu do B751C ma szybszy procesor, dwukrotnie więcej pamięci RAM (8 zamiast 4 GB), jak również pamięci na pliki (128 zamiast 64 GB). Jest też aparat.

Najważniejsza jest jednak możliwość włożenia karty SIM – dzięki czemu B7 zmienia się w niezależny tablet. Można z niego też zadzwonić, czy też wysyłać SMS. Czytnik już mam i w grudniu opublikuję jego test.

Bigme B7 nie ma bezpośredniego konkurenta, bo na polskim rynku nie znajdziemy 7-calowego czytnika z obsługą SIM. jeżeli to pominiemy – konkurencją jest wspomniany Onyx Go 7.

Dla kogo jest Bigme B7? Dla każdego, kto chce czytać i korzystać z aplikacji internetowych niezależnie od sieci WIFI.

Bigme B1051

Bigme B1051 (od 2399 zł; z kodem od 1919 zł) to rodzina aż pięciu czytników z dużym ekranem o wielkości 10,3″.

Czytniki różnią się wielkością pamięci, a także ekranem. Wersja Pro jako jedyna ma też mocniejszy procesor Dimensity 1080 (inne wersje mają 900).

Ceny podaję z kodem „BFBIGME20”.

Czytnik cz-b Czytnik kolorowy Pamięć RAM Pamięć na pliki
B1051 Lite
(1919,20 zł)
B1051C Lite
(2159 zł)
4 GB 64 GB
B1051
(2159 zł)
B1051C
(2559,20 zł)
6 GB 128 GB
B1051 C Pro
(niedostępny)
8 GB 256 GB

Co warto jeszcze o nich wiedzieć:

  • Czarno-białe modele B1051 mają ekran 300 ppi, kolorowe – ekran Kaleido 3 z warstwą w odcieniach szarości 300 ppi oraz warstwą kolorową 150 ppi.
  • Są bardzo cienkie – ledwie 5,5 mm grubości, to choćby mniej niż Onyx BOox Note Air 5C, który ma 5,8 mm.
  • Wszystkie mają wbudowane tylny aparat do robienia ew. skanów i zdjęć.
  • Wszystkie mają czujnik palca do zabezpieczenia dostępu do czytnika.
  • Podobnie jak w siedmiocalowych – tu również jest slot na kartę microSD obsługujący karty pojemności 1 TB, a w przypadku wersji Pro – 2 TB.
  • W zestawie z każdym czytnikiem dostaniemy etui oraz rysik.
  • Rysiki są w standardzie WACOM, mają gumkę.
  • Można też dokupić etui z klawiaturą, które testowałem, a które widzicie na zdjęciu otwierającym artykuł.

We wrześniu testowałem Bigme B1051C, czyli „środkowy” z kolorowych modeli. Ponieważ oprogramowanie było podobne jak w B751, poczułem, iż mam wreszcie więcej przestrzeni na notowanie, pracę z plikami czy korzystanie z aplikacji.

Dziesięciocalowe czytniki Bigme są oczywiście narzędziami do pracy, ale kto zabroni korzystać z nich w innych celach? 😉 Podczas Targów Książki w Krakowie byłem świadkiem, gdy do stoiska Bigme podszedł pewien pan z córką, która w parę minut w notatniku stworzyła taki oto rysunek.

Bezpośrednią konkurencją dla dziesięciocalowych czytników Bigme są oczywiście również 10-calowe tablety Onyxa z e-papierem, choć w tej chwili ten nie ma np. wersji z oświetleniem i bez koloru. Innym konkurentem jest PockeBook Inkpad Eo, którego kiedyś testowałem, a który zresztą jest nieco zmienioną wersją starszego modelu Bigme InkNote Color+Lite. Można więc powiedzieć, ze wszystko zostaje w rodzinie.

Dla kogo są Bigme B1051? Dla osób szukających wydajnych dużych czytników

Podsumowanie

Marka Bigme weszła dość mocno na polski rynek, czego dowodem była ich obecność na Targach Książki w Krakowie. Byłem w tym roku przez parę godzin na ich stoisku, no i zwróciłem uwagę, iż ludzie podchodzą do nich z zaciekawieniem, ale i niepewnością. jeżeli ktoś jest przyzwyczajony np. do Kindle, to czasami nie uświadamia sobie, jak bogaty potrafi być świat czytników, no i co z takimi urządzeniami można zrobić.

W przewodniku starałem się przedstawić najważniejsze cechy wszystkich dostępnych w tej chwili w sprzedaży urządzeń Bigme.

Jeśli macie jakieś pytania lub wątpliwości dotyczące wyboru adekwatnego modelu, zapraszam do komentarzy.

PS. Przypominam też, iż promocja Bigme na Black Friday trwa tylko do poniedziałku, 1 grudnia.

Idź do oryginalnego materiału