Robert Pattinson zachwycony możliwością bycia Batmanem. Aktor czuje się "prawdziwym szczęściarzem"

Choć przed premierą "The Batman" w 2022 roku wielu fanów miało spore obawy co do obsadzenia Roberta Pattinsona w roli Mrocznego Rycerza, film okazał się ogromnym sukcesem. Matt Reeves dostarczył mroczną, detektywistyczną wersję Gotham, a Pattinson udowodnił, że jego ponura, wycofana interpretacja Bruce’a Wayne’a to coś więcej niż tylko kolejna wariacja na temat ikonicznej postaci. Dzięki temu widzowie z niecierpliwością czekają na kontynuację, która ma trafić na ekrany w przyszłości.
Tymczasem aktor podzielił się przemyśleniami na temat tego, jak w ogóle trafił do świata Batmana - i okazuje się, że to było dla niego spore zaskoczenie. „Jestem ogromnym szczęściarzem… Nigdy nie brałem udziału w przesłuchaniach i nigdy wcześniej nie grałem superbohatera. 2-3 lata przed tym, jak dostałem rolę, zacząłem o tym myśleć, choć nie miałem najmniejszych szans na zostanie Batmanem…” - wyznał Pattinson w jednym z wywiadów.
Trzeba przyznać, że fascynacja aktora rolą Mrocznego Rycerza jest wyraźnie widoczna w jego ekranowym występie. Jego Batman to postać głęboko zamknięta w sobie, pogrążona w wewnętrznych konfliktach i obsesji na punkcie sprawiedliwości, co doskonale wpisało się w mroczny klimat filmu. Jeśli więc Pattinson podchodzi do sequela z równie dużym zaangażowaniem, fani mogą spać spokojnie - "The Batman 2" ma szansę dorównać, a może nawet przewyższyć pierwszą część.




Robert Pattinson says he's lucky to have been cast as #Batman 🦇
— Culture Crave 🍿 (@CultureCrave) March 7, 2025
"I am very lucky ... I never auditioned, and I had never played a superhero before. 2-3 years before I got the part, I started thinking about it, when I really had no chance of playing Batman ... it was like an… pic.twitter.com/3uBRZ0xFDC